Księga cen – pytania i odpowiedzi

Regularne notowanie cen jest ogromnie pomocne w rozpoznawaniu faktycznej ceny produktów. Dzięki „księdze cen” zawsze bezbłędnie rozpoznasz, co prawdziwą okazją, a co jest tylko chwytem marketingowym.

Jesli przegapiłaś wpis z zeszłego tygodnia, oto i on: Promocje w sklepach – jak rozpoznać te najlepsze dzięki księdze cen.

Przez skórę przeczuwałam Twoje wątpliwości i rzeczywiście takowe się pojawiły w komentarzach i mejlach. Spróbuję je rozwiać tutaj.

Wyobraź sobie ile pieniędzy możesz zaoszczędzić, jeśli powolutku zaczniesz kontrolować swoje zakupy i skorzystasz z najbardziej atrakcyjnych ofert. | homemaker.pl @HomemakerPL

przepisy

Ale ja pamiętam, ile co kosztuje! Po co to zapisywać?

Być może pamiętasz. Ale jak długo? Ile produktów? Czy pamiętasz kosztowało mleko rok temu? Jeśli tak, to szczerzę zazdroszczę pamięci niczym Rainman :-).

Większość z nas (a szczególnie Panowie – sorry, taka prawda) nie pamięta, ile zapłaciło za sałatę, kurczaka czy jogurt na zakupach zaledwie tydzień temu!

przepisy

Jeżdżenie od sklepu do sklepu – czy to nie marnotrawstwo czasu, energii i paliwa?

Nie chodzi o to, aby spędzać całe dnie w różnych sklepach w poszukiwaniu marchewki tańszej o 20 groszy. Wystarczy, że zapiszesz ceny “przy okazji”, w miejscach w których i tak już bywasz i robisz zakupy.

Jeśli Ci nie po drodze do pobliskiego dyskontu, to nie idź tam. Zapiszesz cenę następnym razem. Księga cen nie musi być zapełniona od razu – jest to metoda długofalowa.

przepisy

Księga cen mi nie pomoże, bo jestem wegetarianką/choruję na cekalię/cukrzycę/alergię…

Właśnie Ty możesz na niej najwięcej zyskać! Na pewno zdajesz sobie sprawę, jak drogie potrafią być produkty ekologiczne, bezglutenowe, wegetariańskie…

Producenci i sieci handlowe często sztucznie zawyżają marże, by zwiększyć zyski.  Tym bardziej warto prowadzić księgę, by nie dać się nabić w butelkę.

przepisy

Nie mam na to czasu, naprawdę nie mam! Nawet dziesięciu minut!

No dobra. Czyli mówisz, że od pobudki do momentu pójścia spać nie masz nawet kilku chwil wytchnienia?

To ciekawe, bo czytając ten wpis, już Ci zleciało przynajmniej 5 minut 😀

Fakt, że dotrwałaś aż do tego momentu wpisu oznacza, że chcesz zaoszczędzić na jedzeniu. Dlaczego więc nie poświęcić pięciu minut już dziś i założyć księgę cen? Wystaczy kartka i ołówek.

przepisy

Ile mogę oszczędzić prowadząc taką księgę?

10 groszy tu, 20 groszy tam…czy faktycznie da się na tym systemie zaoszczędzić konkretną sumę?

Zrobiłam swoją własną kalkulację. Popatrz na dwa produkty z mojej księgi cen:

  • Filet z łososia

tani łosoś

Z przykrością muszę stwierdzić, że nie mam żadnego sensownego sklepu rybnego w mojej okolicy. Jeśli mam ochotę na rybkę, muszę śmigać hen, aż do centrum – lub też zdać się na pobliskie supermarkety.

W Piotrze i Pawle świeży filet z łososia kosztuje średnio 60 złotych za kilogram; w dyskontach (na “tackach”) około 40-50 złotych.

Co jakiś czas jest jednak pojawia się promocja w Auchan w cenie…29,99zł za kilogram. Wtedy kupuję od razu dwa kilo: sporo wcinamy na obiad, a z resztek robię kotleciki rybne do zamrożenia.

Przy założeniu takiego dwukilowego zakupu 6 razy do roku, skorzystanie z promocji daje 240 złotych oszczędności rocznie.

  • Kawa rozpuszczalna

tania kawa rozpuszczalna

Zużywamy średnio jeden 200 gramowy słoik kawy rozpuszczalnej miesięcznie (off topic: z ekspresu jest smaczniejsza, ale na razie nie mam na niego miejsca w kuchni, no i mam szlaban na zakupy w tym roku 🙂 )

Moja ulubiona kawa (Nescafé Gold Blend Intense) dosyć rzadko pojawia się w promocji. Według mojej Księgi Cen, sprawa ma się następująco:

porównanie cen w sieciach spożywczych

  • w Społem koło pracy aż 37,99zł
  • w Piotrze i Pawle aż 34,99zł
  • w Tesco kosztuje ona średnio 26,99zł
  • w Kauflandzie 24,99zł

Więc gdy zobaczyłam promocję w Biedronce za 17,99zł za słoik, aż podskoczyłam ze szczęścia! Od razu zakupiłam 12 słoików.

Odgraciłam szafy, więc miejsce jest 🙂 Więc jeśli zastanawiasz się, kto tak ogołaca półki w sklepach, to jestem ja! Na swoje usprawiedliwienie powiem, że nie kupiłam wszystkiego w jednej Biedronce…

To rocznie daje 108 złotych oszczędności w porównaniu z Tesco i aż 240 złotych w porównaniu ze Społem!

Podsumowanie

Jak widzisz, oszczędziłam 348 złotych rocznie na zaledwie dwóch produktach z KSIĘGI CEN. A co by było, gdybym podliczyła tych produktów dziesięć? Lub dwadzieścia?

Wyobraź sobie ile pieniędzy możesz zaoszczędzić, jeśli powolutku zaczniesz kontrolować swoje zakupy i skorzystasz z najbardziej atrakcyjnych ofert. To mogą być tysiące rocznie! Z księgą cen to Ci się to uda.

Lektury obowiązkowe:

Podejmujesz wyzwanie?

7 super komentarzy

  • Na grafice z kawą pomyliła Pani ostatnie dwa dyskonty. Zdjęcie po lewej to etykiety promocyjne Biedronki. 🙂 Ja właśnie założyłam wczoraj księgę cen i teraz mam zamiar monitować ceny! Tylko niestety mimo kilkukrotnych prób, nie otrzymałam na maila szablonów. Ani w spamie, ani w odbiorczej.

    • Cześć Aniu,
      Proszę, bądźmy po imieniu, bo czuję się staro… 🙂
      Nie pomyliłam się – po lewo jest zdjęcie z Kauflanda, a po prawej wiosenna promocja Biedronki (zielona cena).

      Przykro mi, że napotkałaś trudności z pobraniem pliku. Wysłałam Ci właśnie linka bezpośrednio do pliku.

  • Kasiuuu! Spadłaś mi trochę z nieba. Ja gotować NIE UMIEM NI CHOLERY a okazało się, że mam insulinooporność i własnie siedze z bezkofeinową kawą i stertą kartek jak rozplanować zakupy/gotowanie/dzielenie porcji itp. Mam tyle pytań, że cześć ale póki co ściągnęłam plik z księga cen 😀

    P.S mam teraz wrażenie że NIGDY już nie zjem. Nawet garnków nie mam normalnych. Zrobie sobie drugą kawę </3

  • Porównywarka cen jest super. Mam tylko jeden problem- w dyskontach często na produktach są dopiski „wyprodukowano specjalnie dla….” – i mam wrażenie, że te produkty są naprawdę gorszej jakości, a czasem po prostu inaczej smakują, np. majonez Winiary.
    Sama nie mam porównywarki cen na kartce, ale pamiętam ceny produktów, które najczęściej kupuję, a które robią różnice – np. masła czy kawy. Obok mojego mieszkania jest Alma – pamiętam, że kiedyś chciałam kupić kawę X – w Almie była promocja 19,99 zł. potem pojechałam do Auchan czy Real- ta sama kawa – 36 zł. Wierzyć mi się nie chciało – sprawdziłam wagę i jeszcze raz poszłam do Almy. Potem zauważyłam, że w supermarketach tanie są towary faktycznie tańsze, ale te z wyższej półki niekoniecznie.
    Bardzo lubię łososia – tak jak Ty, poza tym jest zdrowy (wiadomo omega-3). Jednak ostatnio uświadomiłam sobie, że po obróbce cieplnej to wszystko znika, czyli najlepiej jeść rybę surową i wędzoną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *